Poznajcie Beepa. Beep jest małym, okrągłym robotem w kolorze niebieskim i czerwonym. Ma jedną wielką, złotą soczewkę, która świeci jak małe słońce. Wzzżyt! Beep porusza się na trzech zwinnych nóżkach, które cichutko mruczą, kiedy sunie po podłodze. Pewnego słonecznego ranka, Beep wyjechał na taras i... ojeju! Co to takiego? Na białych płytkach zobaczył kolorowe ślady. Różowe! Niebieskie! Żółte! Ktoś zostawił tu małe, umazane łapki.
Złote oko Beepa zaiskrzyło z ciekawości. Tyk, tyk, tyk – to jego sensory zaczęły badać zagadkę. „Muszę sprawdzić, dokąd prowadzą te kolory!” – pomyślał mały robot. Ruszył przed siebie: Zzz-zip! Ślady prowadziły prosto do Wielkiego Ogrodu, tam gdzie trawa jest wysoka i szepcze: „Szuuu, szuuu”. Beep mijał wielkie krzaki hortensji, które łaskotały go w metalowe boczki. Puf! Z kwiatuszka wyleciała mała biedronka. „Pani Biedronko, czy widziała pani kogoś kolorowego?” – zapytał Beep. Biedronka tylko machnęła skrzydełkami: „Mignęło mi coś białego i bardzo radosnego!”.
Beep wiedział, że musi być bardzo cicho, żeby nie wystraszyć tajemniczego gościa. Ściszył swoje silniczki do poziomu szeptu: mmm-mmm. Przejechał obok zapracowanej pszczoły – bzzz, bzzz – i dotarł aż do piaskownicy. Tam, pod drzewem, siedział sprawca całego zamieszania. To był Puf! Puf to biały, puszysty piesek, który wyglądał teraz jak tęcza. Okazało się, że Puf bawił się w kolorowym pyle i teraz każda jego łapka miała inny kolor. Klap, klap, klap – ogon Pufa uderzał radośnie o ziemię.
Beep nie przestraszył się bałaganu. Przecież przyjaciele sobie pomagają, prawda? Mały robot wysunął specjalne urządzenie ze swojej obudowy i delikatnie, ciepłą wodą, pomógł Pufowi umyć łapki. Pstryk, psik! Woda lśniła w słońcu. Kiedy łapki były już czyste, Beep i Puf wspólnie namalowali na tarasie wielkie słońce, używając resztek kolorowego pyłu. Beep zrozumiał, że mały bałagan to często początek wielkiej przygody i nowej przyjaźni. A potem, zmęczeni i szczęśliwi, zasnęli obok siebie w promieniach słońca. I tak właśnie wszystko skończyło się idealnie.