Ema bardzo czekała na podwieczorek. Miała na nosie okrągłe okulary i uśmiechała się do swoich ulubionych ciastek. Ale kiedy spojrzała na talerz, był on zupełnie pusty! Gdzie zniknęły smakołyki? Ema postanowiła zostać detektywem. Zauważyła coś na podłodze. Czy to małe okruszki? Chrup, chrup, chrup! Ema ruszyła ich śladem przez całą słoneczną kuchnię.
Złociste okruszki prowadziły prosto pod schody. Ema kucnęła nisko, a jej wielki, żółty sweter dotknął dywanu. Tam, za małą klapką, usłyszała ciche chichoty i tupot małych stópek. Ktoś tu urządzał wielkie przyjęcie! Ema zapukała delikatnie w ścianę. Puk, puk, puk! Czy ktoś jest w środku? Nagle małe drzwiczki otworzyły się z cichym skrzypnięciem.
W środku było ciepło i jasno. Ema zobaczyła mysią mamę o imieniu Pusia, która miała na sobie tyciutki fartuszek. Obok skakał mały myszek o imieniu Psikus. Mysia rodzina wyglądała na troszkę przestraszoną. Pusia spuściła główkę i powiedziała cicho, że bardzo przepraszają. Wzięli ciastka bez pytania, bo pachniały tak słodko, że nie mogli się im oprzeć.
Psikus, mały myszek, podał Emie kawałek czekolady. Ema poczuła, że wcale nie jest zła. Zrobiło jej się bardzo miło, gdy zobaczyła, jak cieszą się jej nowi przyjaciele. Pusia i Psikus chcieli tylko urządzić wesołe przyjęcie. Ema uśmiechnęła się szeroko swoimi jasnymi oczami. Pomyślała, że jedzenie ciastek w pojedynkę wcale nie jest tak fajne jak wspólna zabawa.
„Czekajcie tutaj!” zawołała Ema i pobiegła do kuchni. Wróciła z dużym kubkiem mleka i miękką serwetką. Przyniosła też kilka dodatkowych orzeszków. Pusia zapaliła małą, świecącą latarnię, która oświetliła całą norkę pod schodami. Było tam tak przytulnie! Wszyscy usiedli na miękkim dywanie, a Psikus zaczął radosny taniec wokół talerza. Szur, szur, szur!
Ema, Pusia i Psikus spędzili razem całe popołudnie. Dzielenie się jedzeniem sprawiło, że ciastka smakowały jeszcze lepiej! Ema była bardzo dumną panią detektyw, bo zamiast złodziejaszków, znalazła wspaniałych przyjaciół. Wszyscy mieli buzie pełne okruszków i wielkie uśmiechy. To było najlepsze przyjęcie pod schodami na świecie. A czy Ty masz ochotę na małe ciasteczko?